poniedziałek, 2 maja 2016

Nowe początki

Witajcie!
Jak mogliście zauważyć na moim profilu pojawiły się dwie nowe opowieści :3
Lucyfer: Angel of Hell i  CRUSH: Memento mori.
Jedno opowiada o Lucyferze, jal można się domyślić po tytule a drugie jest opowiadaniem o łowcach.
Liczę, że zajrzycie i zostawicie jakiś ślad po sobie jeśli się wam spodoba :3
Pozdrowionka ^.^

czwartek, 14 kwietnia 2016

Wielkie poprawianie!

Tak jak napisałam w ostatniej notce bliźniaczych diabłów, poprawiam pierwszą część. 
Właśnie tworzę listę rzeczy, które powinnam wyjaśnić jeszcze w pierwszej części, więc z pewnością pojawią się nowe rozdziały, na które gdy już będą gorąco zapraszam :D
Nowy rozdział w drugiej części pojawi się dopiero gdy poprawie pierwszą. 
Życzcie mi powodzenia! :'3

poniedziałek, 28 marca 2016

Obiecane iformacje ^^



Obiecałam? Obiecałam.
To co ja miałam tutaj... a no tak!
Żartowałam, nadal nie wiem </3 :'D 
Sprawdziłam i mam powiedzieć co będzie w kolejnym rozdziale... 
No okay. Od czego by tu zacząć?
Planuję wstawić rozdział z perspektywy króla, czyli zobaczymy jego reakcję na zniknięcie Dei. 
Czy będzie jej szukał i takie inne pierdułki ;)
Nowy bohater!
Co myślicie o Kai'u? 
Kim jest? I czemu aż tak ją do niego ciągnie?! :)
Na nim i na Noah będą skupiać się kolejne rozdziały, więc trochę ich poznacie.
Noah.
Zauważyliście jego dziwne zachowanie?
Jeśli tak, to też się wyjaśni, kiedyś tam. 
Stworzyłam ankietę, która znajdziecie po prawo. 
Jest ananimowa, tak samo jak komentarze, więc nie musicie mieć konta by brać w niej udział. 
No i pokażcie, że jesteście :D
Bo nie wiem czy to wy odwiedzacie stronkę czy to jakaś magia, nabija wyświetlenia </3
No więc czekam na znak od was ;)
Kocham! <3
Ps. Pytania jak zawsze w komentarzach, proszę ;) 
Pss. Dzisiaj oglądałam Tarzana stąd ta piosenka :'D

Prolog

-Stało się coś?-pytam marszcząc brwi, widząc wkurzoną twarz przyjaciela.
-Nie-warczy, odchylając głowę do tyłu, głośno nabierając przy tym powietrza.
-Nie pieprz, przecież widzę- mrużę wściekle oczy.
-Kai wraca do miasta.-oznajmia zaciskając pięści, a złość widoczna w jego oczach na chwilę pozostawia mnie w otępieniu.
-Możemy go zabić, jeśli go nie lubisz- wzruszam ramionami, na co z jego gardła wydobywa się zduszony śmiech.
-Jesteś popieprzony, a twoje poczucie humoru ssie -oznajmia szeptem.
-Powiedz mi coś czego nie wiem- zakładam ramiona na klatce piersiowej.
-A tak właściwie kim jest nasza potencjalna ofiara?-pytam nie mogąc przypomnieć sobie do kogo należy to imię.
-Moim bratem-na jego słowa spinam się lekko.
-Masz brata?-pytam zaskoczony.
-Nie. Jest synem mojego ojca -kiedy już mam zripostować jego wypowiedź, on szybko wyjaśnia- To z jego powodu moja matka odeszła.-Oznajmia spokojnie.
-Hmm no dobra zabijemy gnoja. W obecnej sytuacji brzmi to całkiem rozsądnie - kiwam głową, a on już nie hamuję uśmiechu.
-Nie wiem czemu się z tobą zadaję-kręci głową zrezygnowany, z uśmiechem na ustach.
-No jak to nie wiesz?-pytam z oburzeniem -Przecież chce zabić twoją rodzinę, każdy chciałby mieć takiego przyjaciela-mamroczę podchodząc do niego. Ten przymykając oczy, wygodnie usadawia się na sofie.
Zbliżam do siebie nasze twarze, a potem bez skrępowania gryzę go w szyje.
-Co.Ty.Kurwa.Wyprawiasz?-pyta cichym, zrelaksowanym głosem.
-Gryzę cię, ślepy jesteś?-otwiera usta by coś powiedzieć, ale ja wyprzedzając go czochram jego włosy.
-Masz mnie. Jeśli będziesz chciał pogadać to dzwoń kiedy chcesz. -Zaśmiał się na moje słowa.
-Mówię serio- poważnieję- Jestem tu. I choć może czasami zachowuję się jak ostatni idiota - widząc jego uniesioną brew, unoszę dłonie- No może i zawsze jestem idiotą, wybacz skarbie - cmokam demonstracyjnie- Ale dla ciebie zawsze będę. - Szepczę wpatrując się w jego oczy.
-Jesteś słodziutki -Wybucha śmiechem, a ja wzdycham zrezygnowany. Odwracam się i zamierzam odejść, gdy czuję jego lodowatą dłoń na swoim ramieniu.
-Dzięki- Posyła mi uśmiech. Wzruszam ramionami, a potem znów się do niego zbliżam i zanim zdąża się odsunąć ... znów gryzę go w szyję.



Co sądzicie?
Jest ktoś kogo ciekawi kontynuacja? :)


piątek, 25 marca 2016

Wielki powrót ... Noah!




W siódmym rozdziale Noah powrócił. 
Jak? Czemu? I po co? 
Trzy pytania, na które chwilowo nie mogę wam odpowiedzieć ;) 
Jednak jego powrót zapoczątkuję zmiany.
Będzie również początkiem akcji w tej części ;)
Kłopoty czas zacząć!
Intrygi muszą zacząć wypływać na wierzch :3 
Równowaga wszechświata została zachwiana- dosłownie ;)
O czym mówię, zrozumiecie w rozdziale ósmym ^^
Serce Dei zostało roztrzaskane, a Noah pojawił się w idealnym momencie by je poskładać. 
Uda mu się?
Król zachował się jak ostatni idiota- dlaczego?
Czyżby naprawdę znudziła mu się Deą? Jedyne czego od niej chciał to jej moc? 
Jakie macie teorie odnośnie powodu powrotu Noah? 
Piszcie, jestem ich ciekawa! :D
Komentarze można zostawiać ananimowo więc nie musicie mięć konta by je pisać ;)  
Gorąco zatem zachęcam ^^ 
I jeśli macie jakieś pytania to... pytajcie ;) 



Już dziś! :)

Yup. Dzisiaj pojawi się klejony rozdział chyba każdy wie czego :D
Co w nim będzie?
Reakcja Dei :D
Niektórzy z was mieli swoje teorie jak zachowa się dziewczyna. 
W akcie zemsty pocałuję Rem'a.  Albo chłopak wykorzysta jej cierpienie i wkradnie się do jej serca. 
Była też myśl, że król  był z keirą tylko dlatego, że musiał się zaspokoić, a Dea nie chciała mu się oddać, a gdy sobie to wyjaśnią ona mu wybaczy :D 
Już nie długo prawda wyjdzie na jaw ;)
Mam nadzieję, że czekacie z niecierpliwością :3
Kocham! <3

czwartek, 24 marca 2016