czwartek, 24 marca 2016

Niepublikowane prace... choć może jednak nie? ^.^




Witajcie! :D
Dzisiaj zarzucę was trzema pozostałymi opisami opowiadań, które piszę ^.^
Mam nadzieję, że przypadną wam do gustu :)
Jeśli będziecie chcieli śledzić dalsze losy tych, że opisów to musicie wiedzieć, że to możliwe ;) 
Te trzy i jeden wcześniejszy - każdy z nich jest! :D 
Co prawda dopiero zaczynam, ale są one na wattpadzie :3 
Ostatnio założyłam nowe konto więc jeśli byście chcieli w następnym poście mogłabym podać wam do tego konta namiary :D 
A teraz miłego czytania i mam nadzieję, że wasze serducha zabiją mocniej <3
Ps. Komentarze można zostawiać nawet anonimowo więc nie bójcie się pisać :) 
Jeśli macie jakieś pytania odnośnie opowiadań możecie je umieszczać w kometarzach, a ja z pewnosią odpowiem jeśli będe mogła  ;)
 W końcu po to jest ten blog ^^ 
Miłego! :* 
1.

Raz- Spójrz w jej oczy.
 Dwa- Wstrzymaj oddech.
 Trzy- Zatop ostrze w jej wnętrzu. 

 Demony to ogólne pojecie dla nas, ludzi. Reprezentują zło chodzące po tym świcie. Są cząstką każdego z nas. Jednego trochę bardziej, innego trochę mniej. Ja mam swego demona na wyłączność. Urodziłem się z nim i to właśnie on towarzyszył mi przez dwadzieścia lat mego żywotu. Tworzymy całość, dzieląc się jednym ludzkim ciałem. Chcesz nas zmienić? Rozdzielić? Nie radzę. Nie lubimy być osobno. Jeśli jednak zdecydujesz się spróbować wiedz, że mój demon nie ma uczuć. Nikogo nie kocha, niczego nie czuje. Nawet ja do końca go nie znam. A jeśli ty sadzisz, że uda ci się go zmienić, możesz spróbować. Musisz jednak wiedzieć, że umrzesz bo ja nie mam zamiaru powstrzymywać go przed zabiciem ciebie, śmiertelniku.

2.
 DANCE WITH DEVIL

 Kim jest mała, niepewna dziewczynka w złym świecie potworów? 
Pokarmem.
 Kim jestem ja? 
Bestią, która po zachodzie słońca takie jak ona zjada w ciemny zaułku.

3.
FUCK ME IF YOU CAN // Boy x Boy 

-Umieranie powoli ssie. Więc jeśli kiedykolwiek zdecydujesz się ode mnie odejść,
przed tym po prostu mnie zabij -Mówię, czochrając jego włosy.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz